menu:
g.book • czytaj • piszarchiwalne:
layout (c):
devoted • photo • brushes
Nie wiem sama. Ostatnie miesiace sa koszmarem. Ucze sie zyc na nowo z perspektywa, ze moja najlepsza przyjaciolka, ktora jest dla mnie jak siostra, jezdzi na wozku inwalidzkim. To tak bolesne i przykre ze, nie bardzo wiem jak mam sie zachowywac i co robic. W maju przylatuje Natasza i chcialysmy we 3 jechac na 5 dniowy festival. Ale Marga mowi, ze nie jest gotowa na to, by zmagac sie z calym swiatem, wozkiem i do tego dobrze bawic. Ale bez niej ja sama nie bede umiala sie tam bawic. Czasami nawet czuje ze nie powinnam. To tez niby prawda, ale jak mam sie dobrze bawic, widzac ze ona jest taka biedna? :/ Ale ja tez chce normalnie zyc - a piszac to czuje sie jak najwiekszy smiec....
Zastanawiamy sie z T. czy nie sprzedac mieszkania. Troche mi szkoda, bo tyle milych chwil tam spedzilismy ! Pamietam jak sie wprowadzalismy tam we 3, ja, Ivano i Tomek i jak malowalismy sami i jak tam zmienialismy, zeby bylo to 'nasze' mieszkanie, pelne plakatow, zdjec, z fajnymi meblami. A teraz - mieszkam tam sama z Loczkiem, a Loczka czesciej nie ma niz jest. Tomek sam nie wie czy sie wprowadzac czy nie, czy mieszkac ze mna w pokoju czy wrocic do swojego dawnego, czy sprzedac mieszkanie i zamieszkac we dwoje, czy moze zostawic sprawe tak jak jest teraz?
Nie chce mi sie myslec o tym wszystkim. A dodatkowo dostalam prace i musze kupic samochod bo metro tam nie dojezdza. Chcialabym miec powod do radosci.Dobrze ze Nataszka przyleci (:
Nowy Rok zaczal sie od zwiazku z Tommym (to z pozytywnych), zrezygnowaniem z pracy i klotniami z Marga (to z negatywnych).
Mam wrazenie, ze wielu osobom przeszkadza to, ze jestem z T. Gdy bylismy przyjaciolmi i spedzalismy razem cale dni - bylo dobrze. Gdy jestesmy para i spedzamy razem cale dni - jest zle. Nie mam pojecia czemu ludzie tacy sa. (give me a break and get lost!).
Postanowienia na 2010 rok:
-skonczyc studia
-znalezc dobra prace
-miec piekne wlosy (pisalam juz ze jestem dlugowlosa, platynowa blondynka? (: )
-dorobic sie samochodu
- .... i nie pozabijac sie z T, a wprost przeciwnie ;)